Plastikowy pieniądz, czyli rodzaje kart płatniczych


Plastikowy pieniądz, czyli rodzaje kart płatniczych.

Odkąd bankowość internetowa podbiła świat, ludzie nie wyobrażają już sobie życia bez kart płatniczych. Jeszcze 15-20 lat temu, płatność kartą była czymś innowacyjnym i futurystycznym, dziś natomiast jest to proza życia, do której dostęp mają wszyscy. Plastikowy pieniądz coraz mocniej wypiera tradycyjną i klasyczną gotówkę, zastępując ją transakcjami zbliżeniowymi. Czy to dobrze? Zależy od której strony patrzeć. Transakcje zbliżeniowe, są niesamowicie wygodne, ponieważ wystarczy przyłożyć kartę do czytnika, kilka sekund i rachunek jest zapłacony. Nie ma żadnej reszty rzucanej na plastikowy spodek. Nie trzeba sprawdzać czy dobrze wydali. Ta wygoda niesie niestety ze sobą też pewne ryzyko. Otóż każda nasza transakcja jest skrzętnie dokumentowana. Każdy zakup jest skrupulatnie zapisywany i wchodzi to na poziom niezwykłej inwigilacji. Obecnie następuje istna krucjata, mająca na celu wytępienie gotówki i zastąpienie jej w całości plastikowym pieniądzem. Eksperci, którzy są za tą zamianą, twierdzą, że gotówką posługują się jedynie osoby, które prowadzą szemrane interesy oraz, że istnienie gotówki sprawia, że szara strefa nadal istnieje. Cóż, gotówka jest tak bardzo zakorzeniona w transakcjach, że raczej wątpliwe jest całkowite jej wykorzenienie. Nie mniej jednak, schodzi ona na coraz dalsze tory. Pałeczkę wyraźnie przejęły karty płatnicze.

Karta debetowa, czyli najbardziej popularna karta.

Bardzo mocno przyjęło się do powszechnego języka, że za każdą transakcję płaci się kartą kredytową. Jest to tak mocno wtłoczone w mowę potoczną, że wiele osób nawet nie zastanawia się, kiedy używa takiego sformułowania. Jest ono oczywiście błędne, ponieważ najczęściej spotykanym rodzajem karty płatniczej, jest karta debetowa. Karta ta, pozwala na korzystanie z salda, zgromadzonego na danym koncie. Nazwa wskazuje, że znajduje się na niej jakiś debet, ale w większości przypadków, wcale nie ma żadnego debetu. Owszem, można włączyć taką usługę w danym banku. Wtedy po przekroczeniu kwoty salda, włączy się debet, aż do osiągnięcia debetowego limitu. Na jakiej zasadzie działa karta debetowa? Proces autoryzacji karty nie jest aż tak skomplikowany, jak się niektórym wydaje. Jest za to wieloetapowy. Jak to działa? Otóż pierwszy etap, to dokonanie płatności w sklepie, za pomocą terminala zbliżeniowego lub włożenia karty to kieszeni terminala. System komputerowy sprzedawcy wysyła w tym momencie dane karty, do centrum rozliczeniowego w celu autoryzacji karty oraz transakcji. Centrum płatnicze wysyła te wszystkie informacje do banku, w którym została wydana ta konkretna karta płatnicza. Bank analizuje dane i udziela zgody na dokonanie transakcji lub ją odrzuca, jeśli saldo na koncie jest niewystarczające. Wszystko wydaje się długie, ale w rzeczywistości trwa to jedynie od kilku, do kilkudziesięciu sekund.

Kart kredytowa.

Karta kredytowa, jest tak samo jak karta debetowa, rodzajem karty płatniczej. Jedyna, ale naprawdę znacząca różnica w przypadku tych dwóch kart, to sposób płacenia za transakcje. Karta kredytowa, jest specjalną kartą, która obsługuje rachunek kredytowy klienta, czyli specjalne konto z limitem kredytowym, który jest dostępny w danym momencie.
Kartą kredytową można płacić aż do momentu przekroczenia limitu kredytowego na danym rachunku kredytowym. Proces płatniczy, jest bliźniaczo podobny, do tego, który następuje w przypadku karty debetowej, z tą różnicą, że z konta nie jest pobierane saldo, tylko transakcja zapisywana jest na koncie kredytowym. Korzystanie z karty kredytowej, jest identyczne do korzystania z karty debetowej. W przypadku karty kredytowej, także dostępna jest opcja płatności zbliżeniowej, które obecnie, są najbardziej popularną formą płatności kartami.

Dalszy rozwój płatności zbliżeniowych.

Wiele osób obawia się tego, w jaki sposób może pójść rozwój płatności zbliżeniowych. Obecnie co jakiś czas, dochodzą wieści o tym jakim świetnym i innowacyjnym pomysłem, jest podskórny chip, dzięki któremu można nie tylko dokonywać transakcji zbliżeniowych, ale także monitorować stan zdrowia, czy sprawdzać na bieżąco parametry całego organizmu. Faktycznie takie rozwiązanie z pewnością będzie niesamowicie innowacyjne i futurystyczne, ale osoby które obawiają się, aż takiej ingerencji w ludzkie ciało, mają ku temu słuszne powody. Obecnie jest na świecie już wiele osób, które na własnej skórze (a właściwie pod nią) testują możliwości chipu RFID. Chip ten jest maleńki, gdyż jego wielkość, jest porównywalna do ziarenka ryżu, co nie znaczy, że zawarta w nim elektronika, nie jest zaawansowana. Tak naprawdę, to jest to bardzo specjalistyczne i zaawansowane technologicznie urządzenie, które oferuje naprawdę sporo możliwości. Obawy wielu ludzi, dotyczące chipu RFID są słuszne, ponieważ jeśli miałby on wejść do ogólnego obiegu, to niezbędne byłyby regulacje prawne, kto może mieć dostęp do danych biologicznych zapisywanych na chipie, a kto kategorycznie tego dostępu mieć nie może.
Niektórzy twierdzą, że chip ten, to przepowiedziane w Apokalipsie św. Jana, znamię bestii, bez którego w czasach ostatecznych, nikt nie będzie mógł ani kupić, ani sprzedać. Jest to dość osobliwa i ciekawa teoria, nie mniej jednak, żaden strach czy obawa, nie są w stanie zatrzymać pędu nauki, który z roku na rok coraz bardziej przyspiesza. To czy chipy RFID przyjmą się na masową skalę zależy przede wszystkim od tego, czy ludzie przyjmą taką formę płatności za usługi i towary. Obserwując to, jak ludzie szybko przywykli do zbliżeniowych płatności kartą, można odnieść wrażenie, że przyjęcie się podskórnych chipów, to dosłownie kwestia kilku dekad. To jak będzie w rzeczywistości pokaże czas, bo nawet najśmielsze założenia, są tylko i wyłącznie prognozami, które mogą być mylne i nietrafione.