Parabanki, czyli co warto wiedzieć o prywatnych instytucjach finansowych


Parabanki, czyli co warto wiedzieć o prywatnych instytucjach finansowych.

Ktoś kto jest laikiem w świecie bankowości nie za bardzo zdaje sobie sprawę, że w bankowym świecie istnieją banki, ale także i para banki. Różnica między tymi dwoma podmiotami finansowymi, jest naprawdę ogromna, dlatego też warto dowiedzieć się zarówno o jednych, jak i o drugich. Przecież wiedzy nigdy dość, a jeśli dotyczy jeszcze ona sfery tak bliskiej każdemu, czyli sfery finansów, to warto zacząć dowiadywać się więcej o świecie bankowości już dziś!

Banko czyli ława.

Historia banków takich, jakie znamy z dzisiejszych reklam telewizyjnych i internetowych sięga, tak naprawdę okresu średniowiecza. Ściślej rzecz ujmując, to od zarania dziejów, ludzie gromadzili majątki i starali się je w jakiś sposób pomnażać swój majątek, ale największy rozkwit banków rozpoczął się w okresie średniowiecza. Samo słowo banko z języka włoskiego, oznacza ławę. Dlaczego ława? Ponieważ to właśnie na drewnianych ławach finalizowane były pierwsze transakcje bankowe. Rozwój banków i pożyczek skrupulatnie blokował kościół katolicki, który uważał pożyczanie na procent, za grzech ciężki. Dopiero XV wieczny sobór zmienił podejście ojców kościoła do instytucji banku i pożyczek na procent. Stwierdzili oni wtedy, że pożyczka nie jest grzechem, jeśli służy utrzymaniu banku, a nie bogaceniu się jego właściciela. Prawdę mówiąc, to ciężko jest oddzielić pierwsze od drugiego, jednakże nie zaprzątano sobie wtedy tym głowy. Prawo weszło w życie, a kościół zaczął czerpać zyski z bankowości. To dość ironiczne, że instytucja finansowa, którą na początku tak skrzętnie zwalczał, później powstałą w samym jej sercu, ponieważ Bank Watykański jest naprawdę sporą instytucją.
I tak oto banki ze średniowiecznej Europy powolnym tempem zbliżały się do czasów nam współczesnych. Oczywiście po drodze następowało wiele historycznych zawirowań, ale w zasadzie niemalże, nie zmienione u swoich podstaw, w takiej formie dotarły do dzisiejszego świata. To co charakteryzuje banki, to fakt, że każdy oficjalny bank, podlega Prawu Bankowemu. Co to oznacza? Oznacza to, że prawo jest jednakowe, zarówno dla największego banku, świata, jak i dla tego malutkiego, założonego przez dwóch braci po wojnie. Prawo Bankowe, wszystkich traktuje równo i tak samo. Każdy bank podlega także jego prawom.

Para, czyli niemalże

W zasadzie trudno jest określić, kiedy tak naprawdę powstały parabanki. Dlaczego? Ponieważ szczerze powiedziawszy istniały one od zawsze. Od zarania dziejów coraz majętniejsi ludzie starali się w jakiś sposób zwiększać i poszerzać swoje bogactwo. Ci którzy byli bardziej przedsiębiorczy wpadli na pomysł, że zaczną udzielać pożyczek, tyle że na własnych zasadach. Brzmi to trochę jak ciemne i szemrane interesy. I dobrze, bo właśnie takie interesy to wówczas były. Ludzie, którzy oferowali pożyczki prywatne, często stosowali przemoc, groźby, pobicia i inne nieprzyjemne wymuszenia, na dłużnikach, którzy nie oddawali ich wysokooprocentowanych pożyczek. W sytuacji, gdy ktoś szedł pożyczyć pieniądze do banku, to o owych nieprzyjemnościach mowy być nie mogło. Przecież to była poważna i dystyngowana instytucja. Nie potrzeba było siepaczy, którzy wytelepią dług z nieszczęśników. Niestety z banków nie mogli korzystać wszyscy, a ludzie sprytni zorientowali się, że jest nisza, którą należy wypełnić, żeby sporo zarobić. W ten sposób powstawały pierwsze Prywatne Instytucje Finansowe, czyli parabanki.
Skąd w ogóle nazwa parabank? Otóż wzięło się z połączenia greckiego przedrostka,,para’’ oznaczającego prawie, obok, oraz słowa bank. Dlatego też parabank, to taki prawie bank. Bardzo spójne i logiczne, nie mniej jednak nie każdy zdaje sobie z tego sprawę.

Owe różnice trwają do dziś dzień!

Różnice które dzieliły parabanki od banków, istnieją do dziś. Najważniejszą i najbardziej widoczną z nich jest ta, że parabanki nie podlegają Prawu Bankowemu, a co za tym idzie mogą dowolnie ustawiać oprocentowanie swoich pożyczek. Nie oznacza to oczywiście, że procent może być tak wysoki, jak się komuś zamarzy. Absolutnie nie, ponieważ takiej sytuacji zabrania obecne prawo, które zabrania lichwy. Jednakże nie oznacza to, że pożyczki w parabankach należą do najtańszych. Co to, to nie. Niektóre parabanki oferuj pożyczki w których RRSO wynosi rekordowe 178%, co jest niemalże górną granicą, od której zaczynają się kary za lichwę. Jednakże dopóki jej nie przekraczają, to mogą spokojnie funkcjonować, a osoby, które po prostu nie znają się na bankowości i finansach, bardzo często wpadają w ich pułapkę. Tak wysoko najczęściej oprocentowane są chwilówki. Przez takie kredyty najczęściej wpadają w kłopoty wszyscy, którzy nieuważnie i nieroztropnie podejmują ryzyko.
Banki zobowiązane są Prawem Bankowym, dlatego też nie mogą pożyczać pieniędzy na aż tak wysoki procent. Różnice panują także w sferze opodatkowania zwykłych kredytów. Parabanki zazwyczaj nie oferują kredytów hipotecznych, ponieważ są one domeną jednynie oficjalnych banków. Parabanki zajmują się głównie chwilówkami, na których czerpią największe zyski. Dlatego tak bardzo trzeba uważać na kredyty, które są obłożone tak wysokim procentem. Przez zaciągniecie tak ryzykownego zobowiązania, bardzo możliwe jest, że wpadniemy w spiralę długów, która będzie w pewnym momencie trudna do zatrzymania.
Należy czytać każdą umowę, którą podpisujemy, ponieważ każda zła decyzja może skutkować katastrofalnymi w skutkach długami. Warto dlatego jest wiedzieć, jaka jest różnica pomiędzy bankami, a parabankami, ponieważ od tej wiedzy zależy naprawdę wiele. A przede wszystkim nasz spokój zarówno ten duchowy, jak i finansowy!
Patrzmy zatem z rozwagą co podpisujemy ponieważ wiele parabanków tylko czeka, żeby zawrzeć z nami korzystne dla nich umowy. Dla na będą one zdecydowanie nie korzystne.